
Poznaj najważniejsze fizjologiczne i estetyczne korzyści płynące z regularnego stosowania tej terapii manualnej.
Szybkie, intensywne ruchy pobudzają głębokie mięśnie mimiczne. Po serii policzki bywają uniesione, bruzdy nosowo-wargowe spłycone, a owal twarzy lepiej zarysowany. Efekty są indywidualne i zależą od wielu czynników.
Chłodna płytka Gua Sha pobudza krążenie chłonki i odprowadza zalegające płyny, dzięki czemu poranna opuchlizna, zwłaszcza pod oczami, bywa wyraźnie mniejsza.
Rozluźniam żwacze (mięśnie, którymi zaciskamy zęby) oraz kark. Jeśli masz zwyczaj zaciskać szczękę, często w stresie albo w nocy, to napięcie odpuszcza, a z nim bywa mniej napięciowych bólów głowy.
Każda sesja traktowana jest jako spersonalizowany rytuał. Oto etapy, z których składa się Twoja wizyta.
Zaczynam od demakijażu i tonizacji (przetarcia skóry tonikiem), żeby oczyścić twarz, szyję i dekolt i przygotować je na pracę dłoni.
Część pracy wykonuję na sucho, bez oleju. Dzięki temu mogę chwycić i rozluźnić głębsze mięśnie karku, ramion i czepca ścięgnistego (napiętej błony na czaszce), a nie tylko ślizgać się po skórze. To tu blokuje się napięcie, które ciągnie twarz w dół.
Szybkie, rytmiczne oklepywanie, szczypanie i wibracje, to charakterystyczna część Kobido, która pobudza skórę i mięśnie do pracy.
Na koniec chłodną płytką z jadeitu lub nefrytu przesuwam limfę w stronę węzłów chłonnych, co dodatkowo wygładza i rozświetla.
Odp: Kobido to nie botoks ani wypełniacz i nie „cofa czasu". To naturalna praca na mięśniach mimicznych i powięzi plus drenaż płytką Gua Sha: skóra bywa bardziej napięta i rozświetlona, owal lepiej podtrzymany, a drobne zmarszczki mimiczne mniej widoczne. Najwyraźniej po serii. Efekty są indywidualne i łagodniejsze niż zabieg medycyny estetycznej, za to bez igły i bez rekonwalescencji.
Odp: Kobido to masaż głęboki, więc na początku, zwłaszcza przy mocno spiętych żwaczach albo karku, możesz poczuć lekki dyskomfort. Siłę nacisku cały czas dopasowuję do Twoich granic, a zabieg kończy się przyjemną fazą relaksu. Powiedz, jeśli cokolwiek jest za mocne.
Odp: Pierwsze efekty, uniesiony owal i rozświetlenie, bywają widoczne już po pierwszym masażu (to tzw. efekt bankietowy), choć u każdego wyglądają inaczej. Trwalszy lifting buduje się serią 5-10 zabiegów raz w tygodniu, a potem wystarczy jeden masaż podtrzymujący w miesiącu. Efekty są indywidualne i zależą od wielu czynników.
Odp: Kobido pomijam przy aktywnych stanach zapalnych skóry (trądzik zapalny, opryszczka, rany), infekcjach z gorączką i świeżo po zabiegach medycyny estetycznej. Po botoksie odczekaj 2 tygodnie, a po kwasie hialuronowym i niciach liftingujących od 4 do 12 tygodni. Nie wykonuję go też przy niekontrolowanym nadciśnieniu, aktywnej chorobie nowotworowej, stanach zapalnych jamy ustnej (np. po ekstrakcji zęba minimum 14 dni) oraz przy nasilonym trądziku różowatym w fazie zaostrzenia. W ciąży bez powikłań Kobido można wykonać po pierwszym trymestrze, za zgodą lekarza prowadzącego. Przed każdą wizytą pytam o zdrowie i niedawne zabiegi, żeby mieć pewność, że masaż będzie dla Ciebie bezpieczny.
Odp: Po botoksie odczekaj minimum 2 tygodnie, a po kwasie hialuronowym lub niciach liftingujących od 4 do 12 tygodni, zależnie od preparatu i zaleceń osoby, która go zakładała. Kobido to masaż intensywny i drenujący, mocno pracuję na mięśniach i powięzi, więc zbyt wczesny zabieg mógłby przemieścić wypełniacz, przyspieszyć rozkład botoksu albo naruszyć świeżo założone nici. Dlatego zawsze pytam o niedawne zabiegi medycyny estetycznej, a w razie wątpliwości proszę o orientacyjny termin od Twojego lekarza lub kosmetologa. Kiedy preparat się ustabilizuje, Kobido spokojnie łączy się z efektami medycyny estetycznej i może je pięknie dopełniać.
Zarezerwuj wizytę online przez Booksy albo zadzwoń — chętnie pomogę dobrać termin.