Poznaj najważniejsze korzyści zdrowotne i fizjologiczne płynące z regularnego stosowania tej terapii manualnej.
Powolnymi, „przepychającymi" ruchami przesuwam zalegający płyn w stronę węzłów chłonnych. Opuchlizna odpuszcza, a nogi po długim dniu albo po locie samolotem robią się wyraźnie lżejsze.
Delikatny drenaż bywa zalecany po operacjach plastycznych czy liposukcji, żeby szybciej schodziły obrzęki. Zawsze jednak za zgodą Twojego lekarza prowadzącego, nie zamiast niej.
Sprawniejszy odpływ chłonki pomaga pozbyć się nadmiaru wody z tkanek, więc skóra bywa gładsza, a tzw. cellulit wodny mniej widoczny. To efekt poprawy krążenia, a nie ubytek tłuszczu.
Każde spotkanie w moim gabinecie jest w pełni spersonalizowane i dostosowane do potrzeb Twojego ciała. Oto etapy, z których składa się wizyta.
Zaczynam od delikatnego opracowania węzłów chłonnych nad obojczykami, to tędy chłonka ostatecznie odpływa, więc najpierw udrażniam „wylot".
Pobudzam węzły pachowe albo pachwinowe, zależnie od tego, który obszar drenujemy.
Bardzo powolnymi, rytmicznymi ruchami przesuwam limfę w stronę węzłów. Nacisk jest minimalny. Wiele osób po prostu zasypia.
Kończę wygładzającymi ruchami i zostawiam Cię na moment. Spokój po drenażu pomaga limfie się przefiltrować.
Odp: Nie oszukujmy się. Drenaż nie spala tłuszczu i nie „odchudza". Pracuje na czym innym: pomaga odprowadzić zalegającą w tkankach wodę i limfę, więc po serii nogi bywają lżejsze, obwody mniejsze, a tzw. cellulit wodny mniej widoczny. To realny, ale odczuwalny efekt poprawy krążenia chłonki, nie ubytek tkanki tłuszczowej. Przy trwałej redukcji wagi drenaż bywa miłym wsparciem samopoczucia, ale nie zastąpi diety i ruchu.
Odp: Czasem trochę tak, ale zwykle nie do końca - i mówię to wprost. Drenaż nie jest jednorazową „naprawą", tylko procesem. Po pierwszej sesji często czuć lżejsze, mniej spuchnięte nogi i częściej chce się do toalety, bo ciało pozbywa się wody. Efekt bywa jednak częściowy, a przy nabrzmiałych tkankach potrafi wrócić po 1-3 dniach. Układ limfatyczny pracuje powoli: jeśli obrzęk zbierał się tygodniami (po długim staniu, podróży, urazie czy operacji), jedna wizyta tego nie cofnie - tu działa seria 5-10 zabiegów, ruch, nawodnienie, a czasem kompresja bandażowa. Po jednym razie opuchlizna potrafi zejść, gdy problem jest świeży: zatrzymanie wody przed okresem, ciężkie nogi po locie albo lekka opuchlizna twarzy. Jeśli obrzęk ma podłoże medyczne o charakterze krążeniowym (np. żylne czy sercowe), najpierw skonsultuj się z lekarzem - takich obrzęków nie prowadzę.
Odp: Nie. Dobrze wykonany drenaż jest bardzo delikatny i bezbolesny. Pracuję tuż pod skórą, gdzie biegną naczynia chłonne, więc nacisk jest minimalny. Wiele osób po prostu zasypia.
Odp: Uczucie lekkości i mniejszy obwód nóg bywają wyczuwalne już po pierwszej wizycie. Przy obrzękach przewlekłych albo pooperacyjnych najlepiej działa seria 6-10 zabiegów, 2-3 razy w tygodniu.
Odp: Drenaż manualny robię rękami, więc wyczuwam pod palcami miejsca zastoju i omijam to, co wrażliwe, np. blizny. Maszyna (presoterapia) uciska całą kończynę z równą siłą, co przy niektórych obrzękach bywa niewskazane. Ręczny jest po prostu bardziej precyzyjny.
Odp: Tak. Jestem przeszkolona w manualnym drenażu po mastektomii i po usunięciu węzłów chłonnych - łącznie z prowadzeniem chłonki tam, gdzie węzłów już nie ma (tzw. anastomozy limfatyczne). Delikatnie pracuję też z dojrzałą, w pełni zagojoną blizną. To wsparcie komfortu, miękkości tkanek i odpływu chłonki, nie leczenie onkologiczne. Pracuję po zakończonym leczeniu i za zgodą Twojego lekarza lub fizjoterapeuty onkologicznego. Zaznaczę uczciwie: obrzęków o podłożu krążeniowym (żylnych, sercowych) nie prowadzę - to inna działka.
Zarezerwuj wizytę online przez Booksy albo zadzwoń — chętnie pomogę dobrać termin.